08:55:00

Pigmenty z Kobo

Dziś na celownik wjeżdżają pigmenty z Kobo. Uwielbiam pracować z pigmentami. Na początku taka forma cieni bardzo mnie denerwowała, wszystko się sypało i nie zostawało tam gdzie trzeba. Ale w końcu ogarnełam tą trudną sztukę! Wystarczy odrobina cierpliwości. Pigmenty zamówiłam w drogerii Natura.


Tworzą fajny błysk na oku i myślę, że warto je zakupić. 511 i 513 nie są idealnie kryjące, więc sprawdzają się najlepiej nałożone na jakiś cień. Tutaj macie swatche. Nałożyłam je bez żadnej bazy



Jeszcze nie wykorzystałam ich w pełni do makijażu. Często nakładam je w kącik oka, a 511 i 513 są idealne do rozświetlania! Nie wiem w sumie co mogę jeszcze o nich napisać, nie przetestowałam ich jeszcze na tyle, żeby powiedzieć jak długo się utrzymują na oku.


Do tego makijażu użyłam odcienia 511, ale pod spód nałożony był delikatny różowy cień.


A tu natomiast użyłam 513 do rozświetlenia wewnętrznego kącika oka.
Nie mam Wam nic więcej kurcze do pokazania :D. Muszę się zmotywować i stworzyć z nimi coś bardziej szalonego :D
Dajcie znać co o nich sądzicie i czy macie jakieś odcienie :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy napisany komentarz. Będzie mi bardzo miło jak zostaniesz ze mną na dłużej. Pozdrawiam!

Copyright © 2016 Kolorowy Makeup , Blogger